Polska muzyka

53Polska muzyka niejedno ma oblicze, dlatego nie łatwo jest ją oceniać, spróbujmy jednak spojrzeć nieco na współczesny obraz muzyki w naszym kraju. Jeśli chcielibyśmy przyjrzeć się naszym gwiazdom to musielibyśmy przyznać, że z muzyki nie da się utrzymać, bo nawet czołowi wokaliści parają się pracą przyrożnego rodzaju produkcjach rozrywkowych. Justyna Steczkowska, jedna z bardziej utalentowanych polskich wokalistek próbowała swoich sił w Tańcu z gwiazdami, nie wzbraniała się również zbytnio przed prowadzeniem programu Gwiazdy tańczą na lodzie, w którym to stoczyła kilka słownych bitew z Dodą. Kobieta ta mimo swego talentu nie może jednak spełniać się w branży, bowiem wciąż angażuje się w poboczne projekty. Czy ktoś słyszał kiedykolwiek, by czołowe piosenkarki z zagranicznych państw bawiły się w podobne produkcje? Nie wydaje mi się, u nas jednak muzyka nie jest otoczona takim blichtrem. U nas płyty nie sprzedają się w milionowych nakładach, u nas nie wyprzedaje się tysięcy drogich biletów na koncerty, u nas gwiazdy nie cieszą się zbyt dużym szacunkiem. Wystarczy tylko spojrzeć na Dodę, naszą samozwańczą królową, której tak daleko jest przecież do zagranicznych gwiazd z najwyższej półki, w każdym calu ustępuje ona bowiem największym sławom zagranicznym. Za sukcesami tamtejszych gwiazd mogą bowiem stać skandale, może mówić się o nich w programach śniadaniowych, może pisać się o nich w najgorszych szmatławcach, jednak nie da się ukryć, że gwiazdy te się obronią swoją muzyką, bowiem sprzedają miliony płyt, dają koncerty na największych halach, gromadzą tysiące fanów. W naszym kraju niestety te zjawiska nie idą ze sobą w parze, bowiem w czasie kiedy Doda nie odrzuci możliwości zagrania w podrzędnej dyskotece za parę tysięcy, zagraniczne gwiazdy nigdy nie zniżą się do tego poziomu, a za prywatne występy w rezydencjach milionerów zgarną miliony. Bo czemu nie miałyby ich zgarniać, kiedy ktoś chce je zapłacić? Poza tym warto wspomnieć również o tym, że w naszym kraju mimo wszystko nie ma zjawiska polegającego na kochaniu i szanowaniu gwiazd. Mimo wszystko większość z nas lubi czytać o porażkach polskich gwiazdek, niepewnie stąpających po kruchym lodzie show biznesu. Wydaje mi się, że za granicą taka zawiść jest o wiele rzadsza, tam swoich idoli stawia się na piedestał, tam podchodzi się do nich z uwielbieniem, tak można gwieździe wybaczyć dosłownie wszystko. Niestety wydaje mi się, że polskie gwiazdy jeszcze długo nie będą w stanie doścignąć pod względem życiowych standardów swoich kolegów z zagranicy. Warto również zwrócić uwagę na to, iż nawet największe i najgorętsze polskie nazwiska nie robią i nic nie wygląda na to, że będą robić zagraniczną karierę. W naszym kraju mogą puszyć się i stroszyć piórka, jednak u naszych sąsiadów nikt ich nie zna, czego nie można powiedzieć o zagranicznych gwiazdach, które wzbudzają sensację w każdym miejscu świata, w którym tylko przyjdzie im się pojawić. Być może jednak pewnego dnia i polskie gwiazdy będą w stanie osiągnąć taki poziom.

Musicale

44Musicale to doskonała okazja do połączenia filmu i muzyki, czyli sztuk, które powinny stale ze sobą współpracować. Któż z nas nie lubi oglądać radosnych musicali, w czasie których można całkowicie oderwać się od rzeczywistości? Jeśli chodzi o mnie to moim ulubionym musicalem zdecydowanie jest Mamma Mia, wprawdzie zdaję sobie sprawę z tego, iż nie jest to arcydzieło kinematografii, jednak jest to jeden z niewielu filmów, które mogłabym oglądać bez końca. I nie chodzi tu tylko o znakomicie dobraną obsadę oraz niezapomniane krajobrazy. W tym musicalu pierwsze skrzypce bez wątpienia odgrywa muzyka, która porwie wszystkim, nie tylko fanów ABBY. Dość znaczącym wydaje się fakt, iż piosenki zostały zaaranżowane na nowo, dzięki czemu przyjęły nieco bardziej współczesne brzmienie. Aktorzy doskonale poradzili sobie z wokalnym zadaniem, dlatego też powinniśmy docenić ich muzyczne osiągnięcia. Jeśli chodzi bowiem o samą historię to nie da się ukryć, iż jest ona dość banalna i tak naprawdę nie porwałaby mojego serca, gdyby nie była okraszona tak wspaniałą muzyką. Zresztą wydaje mi się, że trudno byłoby zepsuć produkcję, w której rolę główną odgrywają piosenki ABBY, ta muzyka jest bowiem wyraźnie ponadczasowa, a przy wspaniałych dźwiękach możemy bawić się równie dobrze jak nasi rodzice. Warto wspomnieć również o tym, że ostatnimi czasy światło dzienne ujrzał inny musical- Dziewięć. Kiedy wybierałam się do kina, by obejrzeć ten film byłam pełna oczekiwań, w końcu obsada była naprawdę wyśmienita, sama Penelope Cruz stanowiła nie lada atrakcję nie tylko dla męskiej części widowni. Poza tym miałam okazję czytać kilka naprawdę dobrych opinii na temat tej produkcji. Niestety okazało się, że bardzo się myliłam co do tego filmu. Bardzo szybko okazało się bowiem, że film jest po prostu nudny i nawet najlepsza obsada nie będzie w stanie uratować tak nieciekawego obrazu. W filmie nawet muzyka nie była porywająca na tyle, by ukryć niedociągnięcia w scenariuszu. Od początku film powiewał nudą, pomimo tego, że obraz był dość długi, brakowało trzymających w napięciu wydarzeń, brakowało jakiejkolwiek akcji, która byłaby w stanie ożywić przeciętnego widza. Warto wspomnieć również o tym, że jedyną naprawdę godną uwagi piosenką była ta wykonywana przez Fergie. W sumie nie spodziewałam się, że wokalistka jednego z popularnych zespołów pokaże się w obrazie z tak dobrej strony. Sceny, w których brała udział zdecydowanie ratowały film, sprawiając, że chociaż przez pięć czy dziesięć minut zainteresowałam się tym, co działo się na ekranie. Jak więc widać doskonała obsada nie wystarczy do stworzenia dobrego filmu, z tego też względu aby stworzyć musical powinniśmy postarać się o scenariusz, który nawet jeśli nie będzie porywał widza, to przynajmniej pozwoli wyeksponować muzykę. Jednak w przypadku musicalu Nine zabrakło zarówno pomysłu na fabułę jak i dobrej muzyki, która mogłaby odwrócić uwagę widza od przeciętności obrazu. Miejmy zatem nadzieję, iż kolejne wielkie produkcje będą nieco bardziej porywające.

Nagrody muzyczne

54Rozdawanie jakichkolwiek nagród muzycznych zawsze budzi bardzo wiele emocji, ponieważ jest wyznacznikiem popularności i sukcesu. Każdy artysta chciałby mieć swoich wiernych fanów, którzy nie tylko kupują płyty i oglądają nas w muzycznej telewizji, ale którzy również są gotowi głosować na nas w ważnych plebiscytach. Obecnie najbardziej popularne jest rozdanie nagród Grammy, cieszące się dość dużą renomą wśród artystów. Bardzo często statuetki trafiają do najbardziej popularnych wykonawców, cieszących się w danym okresie uznaniem publiczności. Nie da się jednak ukryć, iż bardzo rzadko nagrody trafiają w ręce osoby, która mogła kompletnie się tego nie spodziewać. Warto również wspomnieć o tym, że wbrew pozorom czasami okazuje się i tak, że ci najbardziej popularni nie mają na swoich kontach żadnych statuetek. Kto przoduje w rankingach na zdobywców najliczniejszych nagród? Dość dużym zaskoczeniem dla wielu może być fakt, iż rekordzistą w ilości zdobytych statuetek jest Georg Solti, dyrygent jednej z orkiestr w Chicago. Wiele osób, które nie interesują się muzyką zbyt dogłębnie z pewnością nie zdają sobie z tego sprawy, kim jest osoba, której udało zdobyć się aż tak dużo cennych statuetek. Niemniej jednak warto pamiętać o tym, że Grammy mają już dość długą tradycję, a kiedyś otrzymanie takiej nagrody znaczyło o wiele więcej niż obecnie. Warto wiedzieć, iż na drugim miejscu plasuje się Quincy Jones, który na swoim koncie zdołał zgromadzić aż dwadzieścia siedem statuetek. Kolejne miejsce należy z kolei do kobiety, dwadzieścia sześć statuetek udało wywalczyć się Alison Krauss. Jeśli chodzi o artystów, nieco bliższych współczesnej publiczności to warto wiedzieć na przykład, że aż szesnaście statuetek trafiło w ręce Beyonce, dzięki temu znana wokalistka znacznie przewyższyła koleżanki z branży, wbrew pozorom ani Agilera, ani Britney, ani nawet Alicii Keys nie udało zdobyć się aż tylu nagród. Nie udało się to nawet samemu Michaelowi Jacksonowi czy też okrzykniętej królową popu Madonnie. Niemniej jednak Jackson króluje w nico innym rankingu, jest on bowiem na szczycie listy osób, które zdobyły najwięcej nagród w czasie jednej gali. Warto wiedzieć, iż w roku tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym czwartym królowi popu udało się zgarnąć aż osiem statuetek. Ten sukces szesnaście lat później, bo w roku dwutysięcznym udało się powtórzyć Santanie. Najmłodszą gwiazdą, która została nagrodzona statuetką Grammy jest LeAnn Rimes, która miała zaledwie czternaście lat, kiedy przyszło jej odebrać swoją statuetkę. Na kolejnych miejscach w rankingu plasują się dziewiętnastoletnie panie: Aguilera, Krauss, Stone oraz Rihanna i Beyonce. Niemniej jednak nagrody Grammy nie są jedynymi cenionymi w branży laurami. Warto wiedzieć, iż alternatywą dla Grammy miały być organizowane przez MTV gale rozdania nagród MTV Video Music Award, które rzeczywiście przez lata zdobyły sobie niemałą renomę. Warto wiedzieć, iż najwięcej, bo aż dwadzieścia statuetek udało zdobyć się Madonnie, zaraz za nią plasuje się Peter Gabriel z trzynastoma statuetkami.

Szkoły muzyczne

1Szkołą muzyczna to dla jednych marzenia życia, a dla innych prawdziwa zmora, wszystko zależy od tego, czy idziemy tam z własnej woli czy też z inicjatywy rodziców. Do szkoły muzycznej zapisuje się zwykle już małe dzieci, najlepiej pierwszaki, które będą mogły od najmłodszych lat rozwijać swój talent. Niemniej jednak należy pamiętać, iż w takim wieku większość dzieci nie wie, czy ma ochotę grać na pianinie czy skrzypcach czy też nie i zapisanie dziecka do tego rodzaju placówki wynika głównie z inicjatywy rodziców. Niemniej jednak zdarzają się przypadki, iż dziecko samo czuje się zainspirowane działalnością muzyczną, prowadzoną przez szkołę muzyczną. Bardzo często bowiem na koncerty zapraszane są już przedszkolaki, którym wręcza się karteczki z informacjami na temat możliwości dostania się do takiej szkoły. Niektóre dzieci mogą uznać to za doskonałą zabawę i będę chciały grać na pianinie czy gitarze równie pięknie jak inne dzieci. Niemniej jednak wydaje mi się, że taki sytuacje są dość rzadkie, bowiem większość dzieci bardzo szybko trafi zapał, gdy tylko słyszy, że zajęcia odbywają się kilka razy w tygodniu i może to spowodować brak czasu na zabawy z rówieśnikami. Zanim zatem wyślemy nasze dziecko do szkoły muzycznej warto przedyskutować z nim obowiązki, jakie tam na niego czekają. Jest to bowiem taka sama placówka, jak każda inna, trzeba tu doskonalić swoje umiejętności i szkolić się pod różnymi kątami. Po każdym roku przeprowadzane są także egzaminy, które będzie trzeba zaliczyć. Z tego względu nasze dziecko powinno mieć świadomość na to się porywa, jednak jednocześnie nie należy go za bardzo zniechęcać. Warto bowiem pamiętać, iż jeśli nie spodoba mu się nauka w szkole muzycznej zawsze będzie mogło z niej zrezygnować. Nie należy wówczas wywierać na dziecku presji i powtarzać mu, że zapisało się tu z własnej woli, jeśli bowiem nie będzie ono czerpało radości z gry to wydaje mi się, że taka nauka do niczego nie będzie prowadziła. Jeśli chodzi z kolei o przypadki, w których o zapisaniu do szkoły muzycznej decyduje ambicja rodziców to są one zdecydowanie o wiele bardziej skomplikowane. Niektórzy rodzice pragną bowiem za wszelką cenę wychować małych geniuszy, którzy będą błyszczeć na tle rodziny i znajomych. Rodzice jednak nie zdają sobie sprawy z tego, jak wielką krzywdę wyrządzają dziecku, praktycznie pozbawiając go dzieciństwa, bowiem musi ono biegać z jednej szkoły do drugiej, godzić obowiązki, które mogłyby przerosnąć niejedną dorosłą osobę. Poza tym, dziecko, które zmuszane jest do ćwiczenia gry na instrumencie bardzo szybko może znienawidzić muzykę. Nic w tym trudnego, bowiem zmuszanie nas do robienia czegoś, czego nie lubimy nie jest ani łatwe, ani przyjemne. Być może czasami zatem warto posłuchać dziecka i zapytać go o zainteresowania, może okazać się bowiem, iż o wiele chętniej zapisze się ono na dodatkowy angielski czy niemiecki, bowiem będą to dziedziny, w których będą mogli i chcieli się wykazać. Każde dziecko ma bowiem inne talenty i należy je rozwijać zamiast na siłę udowadniać coś całemu światu.